Rolnictwo, Rolnictwo zagraniczne,  

Rolnictwo niszczy zasoby wód gruntowych na świecie

Naukowcy amerykańscy donoszą, że w ciągu ostatnich 9 lat odnotowano spadki poziomu wód gruntowych w wielu lokalizacjach na całym świecie. Uważają, że sytuacja ta spowodowana została przez zbyt intensywną eksploatację zasobów wodnych przez rolników w regionach świata, w których wody brakuje.

W wykonywanych w ostatnich latach pomiarach satelitarnych wykazano, że najbardziej zagrożonymi obszarami pod względem deficytu wód gruntowych są południowa Argentyna, zachodnia Australia i niektóre regiony Stanów Zjednoczonych. Redukcja zasobów wodnych szczególnie widoczna jest w Kalifornii, Indiach, na Bliskim Wschodzie i w Chinach – czyli w rejonach, w których bardzo szybko rozwija się rolnictwo, które relatywnie zwiększa zużycie wody.

- Wody podziemne szybko niszczeją niemal w przypadku wszystkich głównych warstw wodonośnych w półpustynnych regionach świata - mówi Jay Femiglietti, hydrolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Jay Femiglietti i jego współpracownicy poszukiwali ukrytej wody w warstwach gleby w doświadczeniu, w którym użyli dwóch satelitów wielkości samochodów osobowych. Satelity te nazwali mianem „nowoczesnych winorośli”, a takie porównanie nie jest tutaj przypadkowe, bo w dawnych czasach w rolnictwie, poszukiwano wody właśnie przy użyciu roślin winorośli.

Zasada działania satelitów polega na tym, że lecą jeden za drugim na tej samej orbicie kilkaset kilometrów nad ziemią – w odległości ok. 220 km od siebie w taki sposób, jak gdyby jeden satelita nieustannie gonił drugie urządzenie – skąd pochodzą także imiona satelit: "Tom" i "Jerry". Zmiany odległości w czasie między satelitami wskazują na przepływ wody. Na podstawie długoletnich badań i obserwacji, po wyłączeniu z ogólnego bilansu wód – opadów deszczu, śniegu, wody w rzekach, jeziorach oraz wodę zgromadzoną w glebie, naukowcy byli w stanie wykrywać zmiany w poziomie wód gruntowych, z dokładnością co do centymetra na obszarze porównywalnym z powierzchnią stanu Illinois w USA.

Naukowcy poszukując przyczyny deficytów wód gruntowych na świecie, wskazują na duże znaczenie zmian klimatycznych. Za przykład podano Patagonię w Argentynie oraz południowo-wschodnią część Stanów Zjednoczonych. Regiony te w 2002 roku nawiedziła wielka susza, co rzutuje na mniejsze zasoby wody do dnia dzisiejszego w tych regionach.

Jednakże udowodniony naukowo jest również fakt, że jedną z przyczyn gwałtownego spadku poziomu wód gruntowych jest bardzo szybki rozwój rolnictwa. Na przykład, w przeżywających rolniczy boom północnych Indiach, doprowadzono do spadku wolumenu podziemnych rezerw wody nawet do 18 centymetrów rocznie. Dla porównania warto dodać, że taka ilość wody jest wystarczająca, aby wypełnić ponad siedem milionów basenów olimpijskich.

Matthew Rodell, hydrolog i uczestnik projektu GRACE z NASA podsumowuje:
- Ludzie zużywają wody gruntowe zbyt intensywnie, nie pozostawiając im czasu na zregenerowanie się.

Dodaj opinięOpinie/komentarze (0)
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzega sobie prawo usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne lub obraźliwie.

 

Czytaj więcej:

Ostatnio dodane ogłoszenia:

Dodaj do:   |     |                                
0